Makijaż w stylu Tyry Banks - część druga
Tyra Banks to niekwestionowana amerykańska piękność. Znana głównie jako modelka, udzielała się też w roli aktorki, a teraz prowadzi swój własny talk-show: The Tyra Banks Show. Zawsze wygląda nienagannie, idealny makijaż, ciekawe kreacje. Chcecie poznać jej sekrety dobrego makijażu?
Oto one. Część druga – makijaż oczu i ust.
1. Weź pędzel od cienia do powiek. Nałóż na niego trochę ciepłego brązu. Spójrz się w dół, aby powieki były w najlepszej pozycji do malowania. Teraz rozprowadź cień wzdłuż załamania powieki. Rób to energicznie i bez zawahania.
2. Jeśli chcesz mieć bardziej dramatyczne spojrzenie i jeszcze bardziej podkreślić swoje oczy, Tyra zdradza kolejną sztuczkę. Nałóż pędzlem ten sam naturalny, brązowy odcień na małą część nosa po stronie każdego oka. Delikatnie rozprowadź cień w dół. Twoje oczy staną się bardziej „kocie”.
3. Czas na brwi. Poprawiamy je lekko kredką do brwi. Zawsze przerywanymi ruchami, delikatnie, zgodnie z kierunkiem wzrostu włosów. Potem lekko rozsmaruj palcem kredkę, żeby uzyskać maksymalnie naturalny wygląd.
4. Tusz do rzęs. Tyra ma jedną radę – nałóż go dużo, ale nie za dużo, aby rzęsy się za bardzo nie skleiły. Na dolne rzęsy także nakładamy odrobinę tuszu.
5. Teraz szminka. Rozprowadź ją szybko na dolnej wardze, nie za grubo. Dolną wargą pomaluj górną wargę, po prostu pocierając je o siebie. Palcem przetrzyj jeszcze usta, aby szminka była tylko delikatnym akcentem.
6. Ostatnia sztuczka, przydatna najbardziej zapracowanym kobietom, które mają często zmęczone oczy – biały eyeliner! Weź go i pomaluj dolną powiekę od wewnątrz. Delikatnie i nie za dużo, żeby nie stworzyć efektu sztuczności. Biała kreska pod okiem sprawi, że nawet najbardziej zmęczone oczy staną się błyszczące i wypoczęte, a poza tym będą się wydawały większe i pełniejsze.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
Bez przesady zawsze można te naczynka jakoś ukryć...
-
(1)
Ładnie wygląda;)
-
(1)
O ja już kiedyś zrobiłam sobie obrzydliwy blond i długo nie mogłam się go pozbyć...
-
(3)
Kiedyś miałam, ale bez zachwytu...
-
(1)
Odradzam samodzielnej zabawy. Lepiej wybrać się do fryzjera...

























Dodaj komentarz