Mniej objętości w winie to mniej kalorii i ochrona przed rakiem
Okazuje się, że jest w tym ziarenko prawdy. Eksperci radzą jednak, aby wybierać raczej słabe wina, bo można w ten sposób zminimalizować ryzyko zachorowania na raka jelita grubego lub raka piersi.
Mniejsza objętość alkoholu w winie skutecznie walczy z tym zagrożeniem i jak sugerują naukowcy, picie wina 10-procentowego zamiast 14-procentowego, może przyczynić się do polepszenia stanu zdrowia.
Oszacowano, że przy takim trybie życia i zapobiegawczej lampki wina dziennie, ze stu osób na raka zachoruje 5, a nie 6 ludzi.
Jednak jak wynika z badań, około 20 tys. (na 293 tys.) przypadków zachorowania na raka w Wielkiej Brytanii spowodowanych jest nadmiernym spożyciem alkoholu. Zalecana jest więc całkowita abstynencja, niż przesada w drugą stronę. Obecnie najlepsza dawka alkoholu dla mężczyzn to 3-4 jednostki dziennie, dla kobiet zaś – 2-3.
Mniejsza liczba objętości alkoholu w winie, to także niższa kaloryczność.
Źródło: jejzdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
Bez przesady zawsze można te naczynka jakoś ukryć...
-
(1)
Ładnie wygląda;)
-
(1)
O ja już kiedyś zrobiłam sobie obrzydliwy blond i długo nie mogłam się go pozbyć...
-
(3)
Kiedyś miałam, ale bez zachwytu...
-
(1)
Odradzam samodzielnej zabawy. Lepiej wybrać się do fryzjera...

























Dodaj komentarz