Obudź w sobie kocicę – czyli jak zrobić makijaż w stylu „kocie oko”
Koty słyną z tego, że są jednymi z większych indywidualistów wśród zwierząt. Chodzą własnymi drogami, bywają potulne, lub wręcz na odwrót – bardzo drapieżne. I to właśnie jest w nich intrygujące. Wspomniane wyżej cechy w zachowaniu kobiet, to także wabik na mężczyzn. Nie dziwi więc fakt, że makijaż zwany potocznie „kocie oko”, to uwiecznienie zmysłowości kobiety, która w tak wykonanym make up’ie nabiera jeszcze więcej zmysłowości, tajemniczości i niepokojącego seksapilu.
Jak go wykonać?
Bardzo prosto. Technika jest podobna to przydymionego oka, czyli popularnego „smoky eye”. Musi być ostro, wyraziście i bardzo kobieco. Najważniejszym elementem makijażu są oczy i to na nich powinna skupiać się cała uwaga, dlatego usta w tym przypadku należy pomalować subtelną szminką, lub po prostu błyszczykiem.
Pod linią brwi nakładamy delikatnie biały cień, by lepiej zaakcentować kontrast między jasnym i ciemnym obszarem malowania oka. Na górną powiekę nakładamy cień w ciemnym kolorze (może to być grafit, odcienie szarego, czy np. fiolet). Zaczynamy od zewnętrznego kącika oka stopniowo rozszerzając obszar malowania, by na końcu lekko rozetrzeć smugę ciemnego cienia ku górze w stronę skroni, by uzyskać zalotne spojrzenie. Tym sposobem nieco zmienimy kształt oka, sprawiając, że stanie się ono bardziej kocie.
Na koniec w wewnętrznym kąciku, możemy dodać nieco białego cienia, by optycznie rozświetlić spojrzenie i by całość makijażu nie sprawiała wrażenia „ciężkiego oka”.
Perfekcyjnie podkreślone, bardzo wyraziste oko to dominujący trend tej jesieni. Zatem do dzieła!
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
Bez przesady zawsze można te naczynka jakoś ukryć...
-
(1)
Ładnie wygląda;)
-
(1)
O ja już kiedyś zrobiłam sobie obrzydliwy blond i długo nie mogłam się go pozbyć...
-
(3)
Kiedyś miałam, ale bez zachwytu...
-
(1)
Odradzam samodzielnej zabawy. Lepiej wybrać się do fryzjera...

























Dodaj komentarz