Ograniczone zaufanie do liczników w klubach fitness
Jeśli dotychczas wierzyłaś licznikom na siłowni moniturującym stan serca, ilość spalanych kalorii, czy przebyty dystans, czas spojrzeć na nie z nieco mniejszą ufnością. Okazuje się, że często podawane przez nie wyniki są niezgodne z prawdą, a przekłamania mogą wynosić nawet do 20%.
Naukowcy biją na alarm, bo sugerowanie się niewłaściwymi wynikami może być zgubne dla naszego zdrowia.
– Pacjenci z chorobami serca oraz kobiety w ciąży często są proszeni przez swoich lekarzy, aby kontrolowali pracę serca w czasie wykonywania ćwiczeń na siłowni. Jeśli więc aparaty monitorujące takie rzeczy działają niepoprawnie, może to wprowadzać w błąd pacjentów i narażać ich na niepotrzebne niebezpieczeństwo.
- Każdy człowiek spala kalorie w inny sposób i w innym tempie. Na przykład, kobieta ważąca 57 kg i mająca 20 proc. tkanki tłuszczowej spala kalorie bardziej efektywnie niż kobieta mająca taką samą wagę, ale której poziom tkanki tłuszczowej waha się na poziomie 30 proc. – twierdzą specjaliści. – Często urządzenia mierzące spalanie tłuszczu mogą różnić się w wynikach nawet o 20 proc. – dodają.
– Nie trudno się domyśleć, dlaczego niektóre urządzenia kłamią: jeśli ktoś widzi, że ćwicząc, spala dużo kalorii, to logiczne, że wróci z powrotem do tych ćwiczeń. Ludzie potrafią się szybko zniechęcić, jeśli nie widzą efektów swoich wysiłków, dlatego producenci urządzeń do fitnessu często „podkręcają” liczniki, aby zachęcić ludzi do ćwiczeń.
Źródło: jejzdrowie.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
Bez przesady zawsze można te naczynka jakoś ukryć...
-
(1)
Ładnie wygląda;)
-
(1)
O ja już kiedyś zrobiłam sobie obrzydliwy blond i długo nie mogłam się go pozbyć...
-
(3)
Kiedyś miałam, ale bez zachwytu...
-
(1)
Odradzam samodzielnej zabawy. Lepiej wybrać się do fryzjera...

























Dodaj komentarz