Zobacz inne "Co bardziej"
Paleta czyli wszystko w jednym CZY kompletowanie kosmetyków krok po kroku?
I właśnie. Kobieta praktyczna kontra kolekcjonerka. Jak jest w Waszym przypadku? Wybieracie paletę, żeby mieć wszystko w jednym miejscu, zazwyczaj w przepięknym pudełeczku, czy tak jak w przypadku palety marki Dior - w lakierowanej kopertówce? A może lubicie testować kosmetyki i po wielu próbach wreszcie kompletujecie najlepszy zestaw?
Muszę przyznać, że ja jestem przypadkiem szczególnym. Nie potrafiłabym wybrać. Owszem, uwielbiam testować kosmetyki, po latach tego testowania wiem już, co jest dla mnie najlepsze. Wybieram tylko te kosmetyki, które przeszły trudny egzamin: trwałości, wytrwałości i zniewalającego efektu. Moja kosmetyczka pęka w szwach. Kiedy maluję się rano, mój makijaż musi dzielnie znieść trudy i znoje długiego dnia w pracy, pełnego niezapowiedzianych spotkań i nadzwyczajnych sytuacji. Makijaż musi być zatem trwały i perfekcyjny. Zazwyczaj wykonanie tego dzieła zajmuje mi od 5 do 7 minut. I lubię wyjmować z tej pękającej w szwach kosmetyczki poszczególne kosmetyki.
Kiedy jednak maluję się na wieczorne wyjście, makijaż zajmuje mi zdecydowanie więcej czasu. Tu mogę poszaleć, mieszając ze sobą kolory, dodając coś błyszczącego, rozcierając cienie... I wtedy muszę mieć przy sobie paletę. W takich sytuacjach miejsce pracy Pauliny wizażystki musi być idealnie przygotowane. Nikt nie wie (to znaczy nawet ja nie wiem), jakie kolory cieni nagle przyjdą mi do głowy. Lubię mieć oryginalny makijaż, taki, który wyróżni mnie z tłumu. Nie lubię się irytować, że jakiegoś koloru nie mogę znaleźć, więc stawiam przed sobą sprawdzone palety. I pędzel w ruch!
Kosmetyki, które widzicie na zdjęciach to propozycje na jesień 2009.
O palecie Jazzclub marki Dior przeczytacie więcej w artykule Marty Malarskiej. Co mi się w tej palecie podoba podoba? Przede wszystkim dwie wersje kolorystyczne do wyboru: Purple Jazz i Smoky Jazz. Każdy z tych zestawów zawiera w sobie najgorętsze odcienie zbliżającej się jesieni. I jeszcze jedno: opakowanie. Myślę, że lakierowana kopertówka może spokojnie spełnić dwa trudne zadania: palety do makijażu i eleganckiej torebki. Nie sprawdziłam jednak, czy zmieści się tam telefon komórkowy :)
Kosmetyki, które widzicie na zdjęciu nr 2 to jesienna propozycja marki Artdeco, kolekcja The power of Elegance. Artdeco proponuje mocne oko i delikatne, naturalne usta, które wieczorową porą powinny stać się czerwone. Do tego paznokcie w zdecydowanych, intensywnych, ciemnych barwach.
Wynika z tego, że klasyczny i elegancki makijaż będzie hitem tej jesieni.
Źródła: materiały promocyjne;
Zdjęcie nr 1: Dior
Paleta Jazzclub, cena: ok. 290 zł
Zdjęcie nr 2: Artdeco/ Baltic Company
Linia The power of Elegance, ceny: od 25 zł (cienie) do 63 zł ( tusz pogrubiający rzęsy All in One Mascara)

































Dodaj komentarz