Prostownica, czy balsamy prostujące włosy?
Wykręcające się we wszystkich kierunkach kosmyki to prawdziwe utrapienie, zwłaszcza jeśli jesteśmy posiadaczkami włosów długich. Kiedy pragniemy jedwabiście gładkiej tafli czupryny, a zamiast tego patrząc w lustro widzimy raczej coś bliżej nie sprecyzowanego, bardziej swoim wyglądem przypominającego dready, to nasza wściekłość jest to jak najbardziej uzasadniona. Są jednak sposoby, by temu zaradzić.
Gładkie, lśniące i idealnie proste włosy w stylu Jennifer Aniston, czy Lucy Liu to marzenie wielu kobiet. Jak to osiągnąć? Możemy użyć prostownicy, która skutecznie wygładzi nasze włosy, lub kupić produkty prostujące włosy, które pozwolą uzyskać podobny efekt (np. Nivea Straight&Easy, czy Matrix sleek.look).
Wybierając pierwszą opcję możemy spodziewać się długotrwałego efektu, jednak zbyt częste traktowanie fryzury tym narzędziem stylizacyjnym, ze względu na wysokie temperatury, może zniszczyć lub wysuszyć nasze włosy. Natomiast stosując kosmetyki prostujące, efekt może i nie będzie zbyt trwały, ale za to krem prostujący skutecznie nawilży nasze włosy i nie spowoduje uszkodzeń.
To który sposób wybrałabyś dla siebie?
Zdjęcia: Nivea, Matrix

































Dodaj komentarz