Przyspieszamy!

    Córka młynarza. Niestety, tego lata takie określenie słyszę najczęściej. Nie mam urlopu, nie ma leżenia na plaży, nie ma możliwości aktywnego opalania. Jest remont, zatem promieni słonecznych jak na lekarstwo. Odcień mojej skóry przypomina najbielszą farbę, którą aktualnie malujemy ściany.

    Być może w pierwszych tygodniach sierpnia uda mi się złapać kilka promieni słonecznych. Będę musiała włożyć w to sporo wysiłku, bo nie dla mnie czytanie na plaży czy leżenie plackiem. Nudno i niezdrowo. W grę wchodzi jedynie jazda na rowerze, łowienie ryb czy granie w badmintona czyli aktywne opalanie. Nie mam dużo czasu, a chciałabym, żeby efekt był spektakularny. Chciałabym, żeby moja skóra szybko nabrała złocisty odcień i cieszyła oko jak najdłużej. Pytanie tylko czy to możliwe?

    Odpowiedź brzmi: jak najbardziej.

    Są takie magiczne środki, które specjaliści nazywają aktywatorami opalenizny, a my najczęściej mówimy: przyspieszacze opalania. Jak działają? Zawierają pochodne tyrozyny, czyli hormonu wydzielanego przez tarczycę, wspomagając syntezę melaniny. Dzięki temu nasza skóra jest lepiej zabezpieczona przed słońcem i szybciej nabiera ów upragniony odcień, nazywany przez nas kolorem złocistym. Unikamy zatem skóry w kolorze miłości. Przez usta i klawiaturę komputera nie chce przejść nazwa tej barwy, bo wspomnienia takiej właśnie opalenizny pozostają na lata. I nie są to bynajmniej miłe wspomnienia.

    Muszę Was jednak ostrzec. To co wydaje się być super środkiem czy hitem lata, zazwyczaj ma pewien haczyk. Kupując przyspieszacze trzeba uważać. Pochodne tyrozyny to drogi składnik, jest więc sporo preparatów na rynku, które wybierają tańsze rozwiązanie: domieszkę substancji barwiących, samoopalających. Warto więc czytać skład na opakowaniu.

    Jaki aktywator wybrać?
    Mam kilka propozycji: po pierwsze aktywator opalenizny Dior Bronze Gelée de Monoi, okrzyknięty hitem miesiąca przez miesięcznik „Uroda”. Dior wykorzystuje Monoi czyli tradycyjny polinezyjski olejek piękna, a co za tym idzie – zapewnia świetlistą, pełną blasku opaleniznę, wzmacnia ją i nawilża skórę. Nadaje jej przy tym egzotyczny zapach.

    Mleczko przyspieszające opalanie z marchewką to jeden z szerokiej gamy produktów proponowanych przez Deborah Bioetyc. Utrwala opaleniznę, nawilża skórę, a ekstrakt z marchewki powoduje, że skóra szybko i intensywnie nabiera zdrowego brązowego koloru.

    Polskie firmy również przygotowały bogatą ofertę aktywatorów.

    Bielenda proponuje wodoodporny przyspieszacz opalania, który powstał na bazie roślin z certyfikowanych bioupraw. Kosmetyk nawilża, poprawia jędrność i elastyczność skóry.

    Ziaja w linii Sopot Sun ma aktywator opalania z tyrozyną, który pogłębia brązowy koloryt skóry, intensywnie nawilża i zapobiega nadmiernej utracie wody.

    Produktów jest mnóstwo. A zatem przyspieszajcie! Opalanie naturalnie.

    Źródła: materiały prasowe;
    Zdjęcia:
    1. Aktywator DIOR; 120 ml, cena: 175 zł
    2. Mleczko DEBORAH BIOETYC; 200 ml, cena: 69,90 zł
    3. Przyspieszacz BIELENDA BIOECO; 200 ml, cena: ok. 21 zł
    4. Aktywator ZIAJA; 150 ml, cena: ok. 10 zł

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Ja jestem biała jak śnieg i nienawidzę się opalac w solarium, jeśli już to tylko na plaży, ale też z filtrem 50, jak ma się swoje lata to unika się słońca ze względu na zmarchy, więc jestem biała. Od lat używam za to genialnego samoopalacza Sun Tropez, niestety nie można go kupic w Polsce, ale jest dostępny na ebayu w postaci musu, mgniełki etc i generalnie nakłada się go specjalną rękawicą i jest się od razu brązowiutkim jak Beyonce:) Do tego nie śmierdzi. To ten sam preparat, którego używają przy opalaniu natryskowym. Ciekawi mnie teraz ten dior, może się skuszę;)

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejuroda.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Nawet największym miłośniczkom kosmetycznych nowinek czasami bardzo trudno jest nadążyć za najnowszymi trendami w pielęgnacji urody. Raz po raz producenci kosmetyków starają się zaskoczyć nas nowymi...

    Najczęściej czytane

    Kiedyś styliści wyznawali zasadę, mówiącą, iż kolor cieni do powiek...
      Na pewno zapytane o niezapomniane stylizacje na głowie z przeszłych...
      Włosy w piwie, jajku, czy bananie? Brzmi jak efekt jakiegoś...
      Niepozorne fryzjerskie narzędzie potrafi nadać „życia”...
    Wiosna, lato, jesień, zima – to nie tylko nazwy pór roku, ale...
    Jednym ze sposobów ozdabiania ciała są tatuaże. Lato daje możliwość ich pe...
    Początków bodypaintingu należy doszukiwać się w rytualnym zdobieniu ciała...
    Podobno to gwiazdy, a nie styliści wyznaczają trendy i jakby się temu...
      Sposób czesania się to sprawa indywidualna. Zwykle fryzurę...
    Dla niezdecydowanych, co do naznaczenia swojego ciała motywem na całe ż...

    Ostatnie komentarze