Skład kosmetyków - czy może zabijać?
W kobiecej kosmetyczce jest więcej chemii niż miała w laboratorium Maria Curie-Skłodowska – tak powiedział ostatnio pewien znany człowiek. Jemu wydawało się, że żartuje, ale okazuje się, że skład kosmetyków pozostawia wiele do życzenia i rzeczywiście jest tam wiele sztucznych substancji. Są wśród nich nawet takie, które mogą zagrażać naszemu życiu.
Jak czytać skład kosmetyków?
Przede wszystkim na skład kosmetyków należy zwracać uwagę. To, że producenci zachwalają swój produkt jest zupełnie naturalne. My musimy być jednak sprytniejsze. Skład kosmetyków jest podawany na opakowaniu w określonej kolejności, najpierw substancje, których jest najwięcej, a na końcu te, występujące w śladowych ilościach.
Żel do ciała jak płyn do naczyń
Rzadko zdajemy sobie sprawę, że kosmetyki przeznaczone do mycia naszego ciała, jak żele, mleczka, płyny do kąpieli mają skład bardzo podobny do zwykłego płynu do naczyń. Niektóre składniki mogą wysuszać naszą skórę, wywoływać reakcje alergiczne, powodować łuszczenie. Wszystkiemu winne jest SLS (Sodium Lauryl Sulfate) oraz SELS (Sodium Laureth Sulfate), czyli silne detergenty syntetyczne. Jeśli jest ich zbyt dużo zaburzone może zostać wydzielanie łoju i potu, co pociąga za sobą świąd, wypryski i podrażnienia skóry. Takie detergenty zawarte są jednak w niemal wszystkich kosmetykach myjących. Tylko preparaty dla dzieci i niemowląt są od niego wolne.
Parabeny w kosmetykach
Parabeny to substancje bakterio- i grzybiczobójcze. Dzięki nim kremy mają długą datę przydatności. Kontrowersje wokół tych substancji nie ustają. W najlepszym przypadku ich nadmiar może spowodować podrażnienia skórne i alergie, w najgorszym mogą doprowadzić do powstania raka (nie udowodniono jednak takiego działania).
Kolorowe kosmetyki – śmiertelne niebezpieczeństwo
Również w cieniach do powiek, pudrach, szminkach i podkładach znajdują się niebezpieczne substancje. Najgorszy jest talk, który podejrzewa się o wywoływanie raka. Niewskazane są również substancje pochodzące z destylacji ropy naftowej jak chociażby parafina. Nasza skóra ma być po niej miękka i gładka, jednak jest to tylko złudzenie, ten składnik tworzy bowiem na twarzy nieprzepuszczalną warstwę i to ona ma takie właściwości.
Naturalne kosmetyki górą
Co nam pozostaje? Najbezpieczniej będzie chyba sięgnąć po domowe maseczki, domowe odżywki i peelingi. Używając ich będziemy miały pewność, że nie karmimy naszej skóry kilogramami niebezpiecznej chemii.
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Komentarze
czy ktoś słyszał o rewelacyjnej niemieckiej maszynce do produkcji kosmetyków we własnym domu
z oliwy jojoba i świeżej wody jestem w szoku rewelacja ponoć jedyny taki sprzęt na świecie super
Sa kkosmetyki, ktore nie zawieraja parabenow i SLS, chociazby niemiecka Weleda, Dr. Hauschka, amerykanski Burst's, angielski Green People. Sa doskonale, swietne serie dla dzieci. Kobiety, nie nakladajcie chemii na twarz i cialo!!!!
jestem w szoku ile do tej pory miałam świństwa na półce w łazience- w skład moich kosmetyków wchodziły prawie same parabeny!!! Ufff....dzięki za ten artykuł. Teraz jestem o niebo mądrzejsza. Własnie wymieniam swoje kosmetyki- do ciała bez konserwantów znalazłam Sylveco, kolorówka YR, do włosów Eucerin. Już czuję się zdrowsza :D
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
ja zawsze kupuję farbę blond i zawsze wychodzi mi coś innego, ale też fajne;)
-
(1)
Pamiętam to skórę sprzed lat....
-
(1)
Ostatnie właśnie odkryłam płyn i jest naprawdę niezły!
-
(2)
Bez przesady zawsze można te naczynka jakoś ukryć...
-
(1)
Ładnie wygląda;)

























fajny artykul. nie wiedzialam ze istnieje taki portal. napewno bede tu zagladac