Usta o smaku bekonu
Chyba wszystkie kobiety kochają balsamy i błyszczyki do ust, a wśród nich możemy wybierać między dziesiątkami smaków, najczęściej owocowych. A co powiecie na ten kosmetyk w nieco ostrzejszej formie? Pomysłodawcą takiego produktu jest jedna z amerykańskich firm, która wprowadziła na rynek balsamy do ust o nietypowych smakach – pikli, nachos, bekonu i wasabi!
Pomysł moim zdaniem dość karkołomny – która młoda dziewczyna chciałaby by z ust pachniało jej marynowanym ogórem?
Choć z drugiej strony, firma mogła by wpaść na pomysł błyszczyku o smaku czosnku lub cebuli – a to byłoby już decydowanie zbyt okrutne dla świata. Może któraś polska firma wpadnie na genialny pomysł i wprowadzi na rynek błyszczyki o Samku sznycli, pierogów ruskich i bigosu? Co o tym myślicie?
Błyszczyk można kupić za 3,99$. Mina Twojego faceta po pocałunku? Bezcenna.
Źródło: jejgadżety.pl
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(20)
Anonim: Podejrzewam, że tak jak inne maseczki czyli 1-3 razy w tygodniu :) Możesz sobie robić, np. w środę maseczkę z płatków owsianych a w sobotę tę, to zależy od ciebie :)
-
(2)
Ja muszę chodzić do fryzjera co miesiąc i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej, gdyż moje włosy bardzo szybko rosną...
-
(2)
Dla mnie jakiekolwiek pasemka są wieśniackie!
-
(1)
Muszę spróbować. Mam nadzieję, że nie oślepnę:)
-
(3)
Tu nie chodzi o to czy mężczyzna czy kobieta ale o to że depilacja miejsc narażonych na pocenie się jest jak najbardziej higieniczne i estetyczne.

























Dodaj komentarz