Zadziwiający sekret szczupłej sylwetki Sophie Loren
Sophia Loren w latach 60-tych uznawana była za symbol seksapelu, elegancji i niezwykłej, bardzo wytwornej zmysłowości. Jej kocie oczy, perfekcyjne rysy twarzy i znakomita figura na stałe wpisały się w kanony piękna. I choć Sophie ma dziś ponad 70 lat jej sylwetka pozostaje nadal bez zarzutu. Jak ona to robi? Sekretem ponoć jest spaghetti!
Makaron przez dietetyków uznawany jest za jeden z głównych fast foodów, który niepozornie może nam dorzucić kilka kilo i centymetrów tu i ówdzie. Dzieje się tak jednak dlatego, że zazwyczaj dodajemy do niego kremowe, bardzo tuczące sosy. Ta włoska aktorka jednak, wierna swojemu tradycyjnemu jadłu postanowiła, że to właśnie spaghetti będzie jej głównym źródłem energii, a kaloryczne sosy zastąpiła warzywami. Receptę na sukces opisała w swojej książce pt: „Women&Beauty”. Podobno dostarczanie organizmowi węglowodanów na długo pozostawia uczucie sytości, poprzez podniesienie poziomu cukru we krwi. Nie czujemy głodu, więc nie podjadamy między posiłkami. Wydaje się prawdopodobne? Myślę, że tak. A czy takie rozwiązanie się sprawdza? Sądząc po jej figurze wygląda na to, że jak najbardziej!
Zdjęcie: flickr.com
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Dodaj komentarz
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(4)
Usuwanie meszka przy pomocy skalpela oferują niektóre salony kosmetyczne. Polega ono na mechanicznym skracaniu włosków, podobnie jak ma to miejsca w trakcie golenia
-
(2)
Zdrowa znaczy z wypiekami;)
-
(2)
Ja też go stosuję bo mi kosmetyczka poradziła i jest znacznie lepszy od żelów, które mnie przesuszały
-
(1)
nigdy nie miałam przekonania do kremów, skoro i tak mam tłustą cerę
-
(2)
ja zawsze kupuję farbę blond i zawsze wychodzi mi coś innego, ale też fajne;)

























My, Polacy bardzo często nie mamy pojęcia jak jeść i przygotowywać spaghetti. Już sam fakt że makaron ugotowany aldente czyli na wpół twardo a przygotowany "naszym , polskim" sposobem czyli inaczej prawie ze rozgotowany i zdecydowanie przesolony..to przecież różnica prawie 150 kcal!!! Włoszki to wiedzą, my pomimo 21 wieku jakoś ciągle nie...