Zapach drzewka wiśniowego w pielęgnacji
Pochodząca z Japonii roślina na punkcie której oszalał cały świat robi furorę także w przemyśle kosmetycznym. Przyznam się szczerze, że i mnie także opętała mania „cherry blossom”, bo zwłaszcza zimą kilka gałązek tego drzewa potrafi wnieść niezwykłego ciepła do domu. Jednak oprócz walorów czysto estetycznych, jakimi zachwycają się kobiety poszukując w sklepach znamiennych dla rośliny kwiatków w kolorze białym lub delikatnego różu, jako dekoracji swoich sypialni, drzewko to posiada także szereg dobroczynnych dla skóry właściwości, co nie powinno dziwić patrząc na skórę Azjatek. Choć niewiele z nas ma pewnie możliwość wybrać się do Japonii, to może warto wybrać się w podróż zapachem?
Aromatyczna, subtelna i bardzo kobieca woń drzewka wiśniowego wykorzystana w maśle do ciała marki The Body Shop, pozwala poczuć się wyjątkowo świeżo. Kosmetyk świetnie nawilża skórę na bardzo długo, co ważne jest zwłaszcza teraz, kiedy nasze ciało z powodu mrozów wysycha w zastraszającym tempie. Zawarta w specyfiku soja organiczna oraz olej z oliwek odpowiadają natomiast za gruntowną reperację naskórka, który staje się jedwabiście gładki, miękki i skutecznie chroniony przed odwodnieniem.
Produkt polecany jest do skóry normalnej.
W mojej kosmetyczce go na pewno nie zabraknie. A czy Was przekonuje ten kosmetyk?
Zdjęcie: The Body Shop
Podobne tematy
O tym rozmawiacie
Hit dnia
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(4)
Usuwanie meszka przy pomocy skalpela oferują niektóre salony kosmetyczne. Polega ono na mechanicznym skracaniu włosków, podobnie jak ma to miejsca w trakcie golenia
-
(2)
Zdrowa znaczy z wypiekami;)
-
(2)
Ja też go stosuję bo mi kosmetyczka poradziła i jest znacznie lepszy od żelów, które mnie przesuszały
-
(1)
nigdy nie miałam przekonania do kremów, skoro i tak mam tłustą cerę
-
(2)
ja zawsze kupuję farbę blond i zawsze wychodzi mi coś innego, ale też fajne;)

























Dodaj komentarz